środa, 16 września 2015

Jerzego

Piękne popołudnie ubiegłego wieku, dwóch młodych ludzi, pośród płatków śniegu, przebija się wąskimi, przez zaspy uliczkami, grodu bolkowego, szczęśliwych, bo z kluczami do bram szczęścia, wręcz raju. Od dnia dzisiejszego zawiadują mieszkaniem, wielkości pałacu, bo pokojem metrów trzydzieści i kuchni dwunastu. Do tego piękny kibel, na korytarzu wspólnym, a wszystko za jedyne, pół pensji i słów pięknych worek. Gdy wynegocjowali kwotę, bardzo im odpowiadającą, kluczy pęk pobrali i do pałacu popędzili. Pies policyjny przez zaspy ich prowadził, a oni wspominali gospodarza twarz mocno zmęczoną. Za tą twarz mu dali ksywkę "pijackiej twarzy". Sami też, za kołnierz nie wylewali, lecz robili to dla chwały, a nie dla miraży. Gdy do grodu dotarli, drzwi pałacu otwarli, oczu im ukazało się piękne pomieszczenie, surowe i z temperaturą pół stopnia wyższą niż na dworze. Kurtek nie zdejmowali, bo się zdjąć nie dało, a jak mieszkać tu mają się zastanawiają. Godzina minęła dupa do krzesła przymarzła i blady strach padł na młodych i pięknych młodzieńców. Przyjdzie do domu wrócić, rodziców przeprosić, psa się pozbyć jak chcieli, a nawet kazali. Zdradzić przyjaciela im niechybnie przyjdzie, patrzącego z miłością, wciąż ogonem merdającego. Nie chcą się jeszcze przed sobą do tego przyznać, dywagują o piecu w rogu stojącym, że być musi gorący, tylko  by trzeba rozpalić. Już zdesperowani wracać mieli do domów, gdy nagle Romek wstając z ławy zahaczył o ławę i wieko skrzyni podniósł i ku ich ogromnemu zdziwieniu ujrzeli węgiel, czarny piękny, cudny węgiel. W piecu rozpalili i nagle pokój znów stał się pałacem, a ich plany związane z prowadzeniem przyspieszonych kursów całowania dla pań wolnych,  nie wolny i nawet dla szybkich,  stanęły się ponownie realne, jak cudnie realne. Dwóch instruktorów już mieli w osobach własnych, a nad resztą chętnych się nie zastanawiali, sami się znajdą byli pewni tego. Trudniej będzie z kursantkami, ale od tego mieli najpiękniejszego psa wilka niemieckiego. Tak też się stało, biuro parę miesięcy pięknie funkcjonowało i gdyby nie pijacka twarz, do domu nie wrócił, umowy najmu nie wypowiedział, pewnie by dalej hulało i kolejne pokolenia życia uczyło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz