czwartek, 17 września 2015
ostatnie chciane urodziny
Historyczna chwila złapali motyla. Blondi zarezerwowała wreszcie salę, odetchnęła głęboko z ulgą, problem dręczący ją od paru miesięcy rozwiązała. Osiemnastka od lat oczekiwana, już tuż, tuż (trzy małe miesiące), a ona dopiero teraz jest ciut spokojniejsza, bo salę ma. Goście wiadomo sami się znajdą, jedyny problem jak ich ograniczyć do liczby sto. Nie wie tego jeszcze dziecko biedne, że przy czterdziestce dylemat ten sam, ale ciut odwrotny, skąd wziąć chociaż osób dwadzieścia. Co się stało z całą osiemdziesiątką, nie żyją już dla nas, czy aby już nie poszli spać. Gwiazda na łatwiznę poszła, z kumpelą się dogadała, by obowiązkami się podzielić, koszta ograniczyć, a jednocześnie na pustej sali się nie bawić, robią se dwie w jednym dniu takie trzydzieści sześć na dwa liczka. Młodzież archaizmów nie zna, to se w googla wpisze, to się dowie, co poeta miał na myśli w słowach....Jeden problem z wujkiem google, bo nie myśli bidula, tylko pamięć ma dobrą i czasami młodzieży do dupy pridatny, jak ma dylemat, dlaczego maminka się czepia jak piją. Pierwszy lepszy zapytany menel, dałby odpowiedź na pięć minut i za dwa piwa, dziecię dowiedziało by się, więcej niż przez miesiąc w szkole. Zapytany o to samo Google, by się zawiesił, tylko to potrafi jak go zagniesz, a menela nie zagniesz, piwa nie odpuści i perpetuum mobile poda, jak flaszkę obiecaną mieć będzie. Ale wracajmy do blondynki, bo ona tu za gwiazdę robi, nóżkami przebiera, na swą kolej czeka, o imprezie godzinami prawić potrafi. O przygotowywanych dekoracjach, zaproszonych już gościach i rezerwach oczekujących. Przygotowują się jak Jagiełło pod Grunwaldem, kogo tu jeszcze zaprosić, już prawie cały kwiat rycerstwa jest, ale by zwycięstwo pewne było i o to i o tamto zadbać trzeba. Na los się zdawać nie można, bo zbyt ważna to sprawa. Sprawa wręcz honorowa, bo o honor tu idzie i o zakład z Klarą i nie ważne co lepsze, nie ważne co żywsze. Na pewno ważne co będą pili, co będą jedli, to już bez znaczenia i tak wszystkie panny na odwyku od gryzienia, a panowie pić będą i zakąszać słowem. Dalej na imprezę bracia, dalejże panowie. A dziewczyny, o ciuchach o modnym makijażu, a blondi już prawi jaką kieckę założy i dlaczego będą to spodnie. Oczywiście z pampersem, bo taka już moda, aby gorzej wyglądać , wciąż młodziej i młodziej. Jak masz długie nogi i zgrabne do tego, pokaż światu pampersa, a będziesz tak samo jak oni wszyscy prawie karłaci. Zadymka się z maminką lekka zrobiła, bo ta takiej wyobraźni oj ni ma, oj ni ma. Ja tam przed oczami widzieć to potrafię, ale zawsze czereśnią byłem i ogra sem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz