niedziela, 18 października 2015

sens życia

Nim kogoś oplujesz, sprawdź czy nie stoisz pod wiatr - pomyślał Heniu szukając zamka. Jakież to uniwersalne- kontynuował rozmyślania, nie przestając sikać na jakiś plakat wyborczy, ale nie miało najmniejszego znaczenia dla niego, na czyj. Był on taką aspołeczną jednostką dla której nie miało znaczenia, kto z kim i dla kogo. On wiedział jedno od ojca, że jak sam o siebie nie zadba, to nikt mu nic w życiu nie da. Nie oczekiwał zresztą od życia wiele, to co miał  wystarczało mu w zupełności, piękna żona, śliczne dzieci, pieniędzy w bród z giełdy (miał do tego smykałkę), a narzeczona z tego wszystkiego najlepsza. Jedyny problem to życie, jedno życie, a pomysłów na przeżycie kilka, jeden lepszy od drugiego. Zapiął zamek i rozmarzył się na dobre, gdyby tak można żyć w kilku wymiarach jednocześnie, w każdym z inną opcją rozwoju, w każdym z inną kobietą, albo przeżywać kolejne życia, jedno za drugim tak do znudzenia , ażby człowiekowi z tych nudów zachciało się na koniec samemu zejść. Gdyba tak można, to jedno życie mógłby sobie przeznaczyć na bycie biednym, drugie na bycie uczciwym i filantropem, a kolejne na naukę, pracę i inne bzdety. A wtedy spokojnie resztę mógłby sobie przeznaczyć na życie, po prostu życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz