poniedziałek, 12 października 2015

Góra z górą........

Piękna spokojna stolica, pięknego spokojnego państwa, tylko czasami słychać w oddali "biało czerwone, to....." Pośród uliczek widać w mroku przekradające się postacie, to coś rozwieszające to znów z mozołem zdzierające coś z murów. Jak w 45 przed godziną "W", niemiłosierna cisza, a w powietrzu czuje się jakieś napięcie.  Nagle rumor, nagle hałas, nagle piski starszych kobiet słychać, w oddali widać dwie szamocące się kobiety o jedną latarnię walczące. Ja byłam pierwsza- krzyknęła ładniejsza. A ja sobie ją już wczoraj zajęłam- krzyknęła mądrzejsza, zawieszając jednocześnie swój kawałek poplamionego kartonu na ślicznym licu przedmówczyni. Tego było już za dużo, nawet dla tak spokojnej kobiety i ręce same poleciały do włosów brzyduli i się zaczęło. Światła w oknach się pozapalały, bo od wizyty górników tak głośno na ulicy nie było, ale ich były tysiące, a tu dwie drobne kobitki, decybeli robią jak ruski czołg. Jedna krzyczała -To ja jestem MATKĄ POLKĄ. Druga jej na to-Ale z niemieckimi korzeniami. I nie wiadomo jak by się to skończyło, gdyby z za rogu nie wyszedł przypadkowy przechodzień (z kotkiem) i  nie namówił do zaprzestania sprzeczki. Beata daj spokój, już nie nada, nie kopie się leżącego- powiedział po ojcowsku. Jak nie teraz to kiedy, kiedy? -żachnęła się przywołana. Zaczekaj od tego jest Antoni, on wszystko Ci wytłumaczy, a w ogóle to trzeba zadzwonić po lekarza i z ciekawości, gdzie Borowcy-zapytał starszy pan. Mecz oglądają, a dwa jeden to na włosku sukces wisi i nikogo od TV nie odciągnie- odparła zapytana jedną ręką przytrzymując bezładnie wiszące ciało, a drugą wybierając numer pogotowia do ŁODZI. To tak jak u nas, na włosku i dlatego bez prowokacji- błagam. Teraz pozwolą panie, że się oddalę, moc spraw do załatwienia zostało- oznajmił nieznajomy, a jako ojciec się objawiający. A panie, jak to panie, same z problemem zostały i podobnież do zawieszenia kruchego doszło, a na jak długo, to już z TV niebawem się dowiemy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz