piątek, 20 listopada 2015

złodziej czasu

Kolejny dzień przelatywał Ziutkowi między palcami, kolejne porażki mógł sobie dopisać do swego CV. Wszystko to znosił z godnością faceta, który jeszcze nigdy nie kochał, ale już wiedział , że to do bani. Cóż zresztą mogło się równać z najnowszą wersją jego ukochanej gry, dla której gotów był nawet wyrzucić śmieci. Taki właśnie warunek postawiła mu maminka wychodząc do pracy, a słowna była, znał ją już przecież trzydzieści pięć lat. Pamięta na studiach jak przegiął z ziołem, maminka wtedy zagroziła zabraniem kieszonkowego i gosposi. Myślał, że żartuje sobie i słowa nie dotrzyma, a skończyło się dużym debetem na koncie i deratyzacją jego małej norki (nawet nie sto metrów) po trzech miesiącach wolności. Od tego momentu kochał maminkę szczerze, albo i nie, ale na pewno słuchał jak przedszkolak. Jednego czego maminka wymóc na nim nie mogła, to przychylności dla swoich wybranek, które to namiętnie mu przedstawiała. Gdy tylko przypadkiem, przechodziła któraś  koło ich domku, zawsze musiała wpaść się przywitać i zostawała na ogól tydzień. Ziutek w tym czasie, męczył się okrutnie, do kompa dostęp miał tylko w południe. Pozostałe chwile przez damy zajęte, to na obiadach niechcianych, to na spacerach do bani. Do bani zresztą całe te harce, gdy Ziutek kocha już swoją Martę. Marta ze stali ze świetlnym mieczem, rozwala wszystko co tylko zechcecie. Te panny matki, może i ładne, może i nawet niektóre powabne, ale po co mu one jak nie zaradne. Żadna grać nawet troszku nie potrafi i co z taką robić jak maminka w pracy. Dość już miał życia pełnego wyrzeczeń, chciał zakosztować trochę uniesień, lecz żadna gwiazda mu tego nie dała, co gra na kompie. Dziewczynki tylko do pracy by chciały, Ziutka biednego wysłać i poezji pracą zarazić i gonić tak ciągle nie wiedzieć czemu i za czym i po co. Życie pełne wyrzeczeń w biegu, ciągłym biegu, ale po co jak on miał już wszystko, bo na komunię dostał komputer. Ziutek nawet marzeń nie miał już od dawna, bo co potrzebował dostawał .......dzięń wcześniej, ale tak już jest u jedynaka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz