niedziela, 17 stycznia 2016

niemoc

Gienek wstał wcześnie rano, jak na jego skromną osobę i pomyślał jak na skowronka przystało- co tu robić przed dwunastą, gdy jeszcze wszyscy znajomi po wczorajszym bankiecie odsypiają. Napiszę se posta jak przystało na młodego blogera, który nie miał właściwie nic do powiedzenia światu, ale co tam papier wszystko przyjmie, a znajomi poklikają, a zresztą i tak nikt tego nie czyta. Chyba wstawię se parę zdjęć, bo pisać mi się nie chce- pomyślał rezolutnie jak na pisarczyka przystało. I co tu jeszcze nagryzmolić, by parę centymetrów kwadratowych zająć, a całej weny nie zużyć dzisiaj. Muszę się przestawić na bloga miodowego (troszku miodu, troszku mody), a przy tym całą masę zdjęć można wrzucić bezkarnie- kontynuował rozmyślania. Tylko żebym ja był troszku chociaż ładniejszy, a tak jak przyjdzie mi modeli wynajmować to z torbami pójdę- zatroskał się już Gienek nie na żarty i rozwój kariery pozostawił na dzień następny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz